Streszczenie szczegółowe „Ogniem i mieczem” - klp.pl
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Na zorganizowanej pospiesznie naradzie Wiśniowiecki przyjął buławę i– widząc, że los kraju leży w jego rękach – ponownie objął dowództwo.

Rozdział X

Wiśniowiecki przez tydzień czasu przygotowywał Lwów do obrony, a potem wyjechał w stronę Warszawy. Chciał zdobyć z sejmu środki na utworzenie nowych oddziałów oraz poprzeć wybranego kandydata podczas elekcji.

W połowie drogi spotkał się z żoną, która wyjechała mu naprzeciw wraz ze swoimi dwórkami. Przy tej okazji doszło do nieporozumienia – zakochany w Anusi Borzobochatej Charłamp wyzwał na pojedynek Wołodyjowskiego, który jego zdaniem kradł mu kandydatkę na żonę. Do starcia miało dojść, jak tylko mały rycerz powróci z misji dostarczenia rozkazu książęcego.

Skrzetuski pozostał w ufortyfikowanym Zamościu.

Rozdział XI

Po upływie kilku tygodni Warszawa była coraz bardziej wypełniona przybywającymi na elekcję szlachcicami. Wiśniowiecki popierał królewicza Karola, młodszego brata Jana Kazimierza oraz organizował środki na stworzenie oddziałów wojska.

Pewnego dnia Wołodyjowski wyjechał z miasta z misją zakupu koni. Gdy w drodze natknął się na nalegającego na natychmiastową walkę Charłampa, poprosił w zaczekanie kilka dni, aż wróci z rozkazu. Bohaterowie umówili się na pojedynek.

W sobotnie popołudnie Wołodyjowski z Zagłobą i Kuszlem stawili się w Lipkowie godzinę wcześniej. Nie mając co zrobić z czasem, postanowili spędzić go w karczmie. Jakie było ich zdziwienie, gdy spotkali tam… Bohuna! Choć chcieli go pojmać, chronił go immunitet posła – przewoził list od Chmielnickiego do Jana Kazimierza. W końcu mały rycerz wyzwał go na pojedynek, cały czas próbując nakłonić go do wyjawienia miejsca ukrycia Heleny. Bohun przystał na tą prośbę, w zamian oczekując obietnicy, że jeśli pokona Wołodyjowskiego, żołnierze nie będą szukać kniaziówny.

Po złożeniu obietnic Zagłoba dał znak do rozpoczęcia walki.

Rozdział XII

„Świstnęły szable i ostrze szczęknęło o ostrze. Wnet zmienił się plac boju, bo Bohun natarł z taką wściekłością, że pan Wołodyjowski uskoczył w tył kilka kroków i świadkowie również musieli się cofnąć. Błyskawicowe zygzaki szabli Bohuna były tak szybkie, że przerażone oczy obecnych nie mogły za nimi nadążyć - zdało im się, że pan Michał całkiem jest nimi otoczony, pokryty i że Bóg jeden chyba zdoła go wyrwać spod tej nawałności piorunów. Ciosy zlały się w jeden nieustający świst, pęd poruszanego powietrza uderzał o twarze. Furia watażki wzrastała; ogarniał go dziki szał bojowy - i parł przed sobą Wołodyjowskiego jak huragan - a mały rycerz cofał się ciągle i tylko się bronił. Wyciągnięta jego prawica nie poruszała się prawie wcale, dłoń tylko sama zataczała bez ustanku małe, ale szybkie jak myśl półkola i chwytał szalone cięcia Bohunowe, ostrze podstawiał pod ostrze, odbijał i znów się zasłaniał, i jeszcze się cofał, oczy utkwił w oczach Kozaka i śród wężowych błyskawic wydawał się spokojny, jeno na policzki wystąpiły mu plamy czerwone”.


Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 - 


  Dowiedz się więcej
1  Charakterystyka Wołodyjowskiego
2  Henryk Sienkiewicz - biografia
3  cytaty



Komentarze
artykuł / utwór: Streszczenie szczegółowe „Ogniem i mieczem”







    Tagi: