Streszczenie szczegółowe „Ogniem i mieczem” - klp.pl
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Kilkudniowy deszcz i ukazanie się siedmiobarwnej tęczy na niebie wzięto za znak: „Wówczas otucha wstąpiła w serca. Rycerstwo wróciło do obozu i wstąpiło na śliskie wały, aby widokiem tęczy oczy weselić”. Jak się chwilę później kazało – była to słuszna interpretacja. Na horyzoncie ukazała się dywizja Wiśniowieckiego.
Za gestem jednego z regimentarzy - pana Lanckorońskiego, który oddał księciu swoją buławę, poszli inni dowódcy.
„Żołnierze mieli ogień w oczach. Serca rozpaliły się pragnieniem walki, dreszcz zapału przebiegał przez ciała. Starszyzna nawet podzielała ogólne uniesienie”.


Nazajutrz pod zamkiem pojawili się pierwsi Tatarzy i rozpoczęła się walka. Do wieczora wojska książęce musiały mierzyć się już nie tylko z nimi, lecz i z nadciągającymi siłami Chmielnickiego i chana. Przeciwnik liczył ponad kilkaset tysięcy ludzi, podczas gdy po polskiej stronie było zaledwie piętnaście tysięcy żołnierzy.

Ważnym epizodem w tej potyczce był gest Chmielnickiego. Otóż zawiadomił on Wiśniowieckiego, że następnego dnia będzie ucztować w zamku, książę odpisał mu, że biesiadę organizuje już tego wieczoru. „Jakoż w godzinę później zagrzmiały na wiwaty moździerze, wzniosły się radosne okrzyki - i wszystkie okna zamkowe zajaśniały od tysiąców świec jarzących” - złość Tatarów i Kozaków zdawała się nie mieć granic.

Nazajutrz, trzynastego lipca we wtorek, Chmielnicki natarł na zamek: „W tej chwili sześćdziesiąt armat kozackich ryknęło jednym głosem, nieprzejrzane zastępy ruszyły z krzykiem okropnym ku wałom - i szturm się rozpoczął”. Kozacki przywódca nie zdobył go jednak tak, jak zapewniał zeszłego wieczoru Tatarów, lecz po dwóch godzinach musiał zarządzić wycofanie się zdziesiątkowanych oddziałów. Ponowny atak także zakończył się niepowodzeniem, więc niestrudzeni Kozacy uderzyli jeszcze raz po półgodzinie. I wtedy na okopie pojawił się sam książę Wiśniowiecki!
„I stojąc na okopie wśród krwawych świateł wydawał im się ten groźny książę jakby olbrzym z baśni ludowej, więc drżenie przebiegło im utrudzone członki, a ręce czyniły znaki krzyża... On stał ciągle.


Skinął złotą buławą - i wnet złowrogie ptactwo granatów zaszumiało na niebie i wpadło w następujące szeregi; zastępy zwinęły się jak smok śmiertelnie rażony; okrzyk przerażenia przeleciał z jednego końca ławy na drugi” - wystraszeni tym widokiem mołojcy dali się pokonać sprytnie wykorzystującej moment zaskoczenia husarskiej chorągwi. Straty wroga były ogromne: ciężko raniony przez Skrzetuskiego Tuhaj-bej, rozbite przez Longinusa czworoboki janczarów, przetrzebione oddziały Tatarów i zdziesiątkowane Kozaków. „Tak skończyło się pierwsze spotkanie straszliwego „Jaremy” z Chmielnickim”.


Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 -  - 35 -  - 36 -  - 37 -  - 38 - 


  Dowiedz się więcej
1  Henryk Sienkiewicz - biografia
2  Skrzetuski jako przykład rycerza idealnego
3  Charakterystyka Skrzetuskiego



Komentarze
artykuł / utwór: Streszczenie szczegółowe „Ogniem i mieczem”







    Tagi: