Historia w „Ogniem i mieczem”
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Henryk Sienkiewicz wielokrotnie bywał oskarżany o celowe i świadome zniekształcanie polskiej historii. Sam nigdy nie upierał się przy tym, że dzieła składowe Trylogii są rzetelną rekonstrukcją wydarzeń z przeszłości naszego państwa. Powieściopisarz wyjaśniał, że posłużył się polską historią jako inspiracją dla napisania swoich utworów. Sienkiewicz nigdy nie twierdził, że wydarzenia i postaci opisane w Trylogii są autentyczne, a jedynie na nich wzorowane. Nie uchroniło go to jednak od krytyki historyków.

Z jednej strony należy przyznać Sienkiewiczowi, że dokonany przez niego zabieg miał artystyczny, sens, a efekt końcowy odniósł pożądany sukces. Przypomnijmy, że najważniejszym celem Trylogii było „pokrzepienie serc” Polaków, a nie odzwierciedlanie prawdziwych wydarzeń. Z drugiej jednak strony Sienkiewicz napisał „Ogniem i mieczem” tak sugestywnie, że wielu czytelników nie miało wątpliwości, iż tak właśnie wyglądała historia Polski. Biorąc także pod uwagę fakt, iż dzieło szybko stało się lekturą obowiązkową w szkołach, przeświadczenie o autentyczności wydarzeń opisanych w Trylogii opanowywało całe pokolenia. Autor został okrzyknięty przez znanego krytyka Władysława Bogusławskiego „głosem historii”:
„Powiedziano, nie pomnę już gdzie, że Ogniem i mieczem to nie powieść, lecz szereg obrazów (…) W tych obrazach jest natura jako tło, barwy dziejowe jako koloryt, ludzie jako działacze, wypadki jako motywy kompozycji (…) mimo słabo pulsującego w opowiadaniu Sienkiewicza tętna powieściowego, przykuwa ono do siebie bogactwem i rozmaitością obrazów, żywotnością historycznego pierwiastku i tą dziwnie spokojną epicką powagą, która wśród ruin, zgliszczów i widoków zniszczenia nie przestaje być przedmiotową, choć ani na chwile nie jest obojętną. Jest to jakby przemawiający do nas głos historii, tym wymowniejszy, że odzywa się językiem, który zdaje się być wskrzeszonym duchem mowy ówczesnej, tym godniejszy posłuchania, im zawzięciej dziś najemne skrzeczenie zagłuszyć by go pragnęły”.


Krytykując dziś Sienkiewicza nie można zapominać, że autor przed napisaniem dzieła przeprowadzał solidne badania dostępnych ówcześnie źródeł, które pozostawiały wiele do życzenia. Juliusz Kleiner w artykule „»Ogniem i mieczem« Henryka Sienkiewicza” broni powieściopisarza:
„Fakty, którymi się zajmuje, starał się poznać źródłowo. Studiował i dzieła historyczne, i pamiętniki; kilkakrotnie powołuje się w przypisach na relacje współczesne. Przebieg zdarzeń układał zgodnie ze źródłami (nie zawsze jednak wiarygodnymi). (…) Nie może, oczywiście, Sienkiewicz ponosić odpowiedzialności za to, że z historiografii ówczesnej przyjmował twierdzenia błędne, że wierzył wiadomościom o liczbie ogromnej wojsk nieprzyjacielskich, które to wiadomości dopiero w ostatnich czasach poddano rewizji”
(J. Kleiner, „»Ogniem i mieczem« Henryka Sienkiewicza”, [w:] „Trylogia Henryka Sienkiewicza. Studia, szkice, polemiki”, opr. T. Jodełka, Warszawa 1962, s. 478).

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 - 


  Dowiedz się więcej
1  Motyw rycerza w „Ogniem i mieczem”
2  Gatunek literacki, narracja, język, budowa i kompozycja „Ogniem i mieczem”
3  Motyw władcy w „Ogniem i mieczem”



Komentarze
artykuł / utwór: Historia w „Ogniem i mieczem”






    Tagi: